"Cyklon" - Przemysław Semczuk

Autor: Przemysław Semczuk
Tytuł: "Cyklon"
Wydawnictwo: Świat Książki
Ilość stron: 300

Kto nie zna twórczości Przemysława Semczuka, niech będzie świadom tego, że wiele traci. W swoim czytelniczym życiu miałam okazję przeczytać kilka pozycji, które wyszły spod pióra autora. Każda z nich zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Kiedy tylko dowiedziałam się, że światło dzienne ujrzeć ma najnowsza książka autora zatytułowana "Cyklon" nie posiadałam się z radości.

Akcja powieści rozpoczyna się tuż po pogrzebie matki jednej z bohaterek. Na rodzinną stypę zostają zaproszeni uczestnicy pochówku. Kasia, córka zmarłej kobiety, wraz z niedawno poznaną siostrą, o której istnieniu nie miała wcześniej bladego pojęcia, próbuje ustalić z jakiego powodu rodzice oddali przed laty Małgorzatę do adopcji. Uczestnicy dyskusji zaczynają obnażać przed sobą mroczne sekrety, których macki sięgają aż do czasów II wojny światowej, do jednego z obozów zagłady. Dopiero po odkryciu przed sobą wszystkich kart, rodzina będzie w stanie zrozumieć dlaczego jej losy potoczyły się tak, a nie inaczej.

Nie mam w zwyczaju czytać opisów książek, które znajdują się na tylnej części okładki. Lubię niespodzianki. Dlatego kiedy zabierałam się za lekturę "Cyklonu" spodziewałam się tematyki stricte obozowej. Szybko okazało się jednak, że wydarzenia związane z Auschwitz stanowiły jedynie tło dla całej historii. Akcja powieści rozgrywa się w na kilku płaszczyznach czasowych. Głównym miejscem wydarzeń jest oczywiście spotkanie rodzinne, niemniej w trakcie jego trwania autor wielokrotnie przenosi nas w przeszłość, by móc wniknąć w najdalsze losy bohaterów książki.

Sam tytuł w moim odczuciu może być tu dwojako rozumiany. Pierwsze dosyć oczywiste skojarzenie to gaz, którym zabijano więźniów obozów koncentracyjnych. Drugie, które mi osobiście przyszło na myśl, wiąże się z siłą natury. Jako czytelnik odniosłam wrażenie, że podczas lektury zostałam zassana w samo centrum cyklonu - tam gdzie teoretycznie jest spokojnie mimo, że dookoła wszystko szaleje. Od pierwszych stron zostałam bowiem wciągnięta w  wir wydarzeń. Stałam się poniekąd niemym uczestnikiem konsolacji. Rozdział po rozdziale dowiadywałam się dlaczego bohaterowie książki znaleźli się w takim, a nie innym miejscu swojego życia.

Wyżej wspomniana powieść Przemka Semczuka oparta jest na prawdziwych wydarzaniach. Nie bez kozery na zdjęciu umieściłam również książkę Wiesława Kielara, zatytułowaną "Anus mudni". W "Cyklonie" znajdują się bowiem odniesienia do tej pozycji - jest ona poniekąd kluczem do poznania prawdy. Samemu autorowi należą się natomiast brawa za bardzo dobry reaserch. Odwalił kawał dobrej roboty.

Jeśli nadal zastanawiacie się czy gra jest warta świeczki i warto sięgnąć po książkę Semczuka, to nie wahajcie się ani chwili dłużej. To zdecydowanie jedna z lepszych książek jakie czytałam. Porwał amnie swą treścią, nabiła głowę pytaniami i pozostawiła z całym wachlarzem emocji. Polecam.


Komentarze

  1. Ksiazka przykuwa uwagę i jestem jej bardzo ciekawa! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czuję się zachęcona do sięgnięcia po tę książkę. 😊

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz